Od czytelnika dla czytelnika
Od czytelnika dla czytelnika. Te wakacje, przebiegały dla mnie pod znakiem Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego. Jakoś tak się zawsze działo w moim życiu, że w czasie letnich dni, czytałem książki podróżnicze. W Sarbinowie, gdzie spędzałem większość moich dziecięcych sierpni, jednym z pierwszych spacerów był ten do biblioteki, gdzie wyrabiałem sobie kartę ,,wakacyjnego czytelnika”. W dawnych czasach było bowiem coś takiego. Zaopatrzony w kartę wypożyczałem książki Fiedlera, Centkiewiczów czy choćby przygodowe ,,Tomki” Szklarskiego. To zamiłowanie zostało mi do dzisiaj i kiedy tylko…