Wilk i Efekt Rumburaka

Wilk i Efekt Rumburaka

Dawno temu, w telewizji w okresie wakacji, leciał serial dla dzieci produkcji Czechosłowackiej pt: ,,Arabella”. Serial doczekał się przydomka ,,kultowy” więc warto jeśli gdzieś będzie dostępny obejrzeć, bo to stara dobra czeska kinematografia. W serialu pojawia się tam niejaki Rumburak z tego co pamiętam ,,czarodziej drugiej kategorii. I Rumburak postanawia w akcie zemsty pomieszać treść bajek, w Świecie Baśni. I zaczyna się problem bo zarówno bajkowa kraina jak i świat zwyczajny pogrążają się w totalnym chaosie ( choć może bardziej do bajki z elementami komedii pasowało by stwierdzenie ,,w niezłym bigosie” ). Czerwony kapturek zjada wilka, czarownice są dobre, królewny złe… ogólnie kłopotów pojawia się całe mnóstwo. Zło staje się dobre, dobro złe. Dorośli wpadają w panikę a dzieci nie dostają wieczornej porcji dobrych starych bajek na dobranoc. Jako dzieci bawiliśmy się wspaniale oglądając ów serial.

Minęły lata, kilka zaledwie dekad i mam nieodparte wrażenie że jednak coś porobiło w świecie baśni. Nazwałem to dla własnych potrzeb efektem Rumburaka. Powolutku bajki zmieniają swoją treść. Jako pisarz parający się ,,bajkologią” widzę to już od wielu lat. Coś się niedobrego dzieje w świecie baśni. Może podam przykład. Dawno temu miałem zlecenie na napisanie wierszem klasycznej bajki o Czerwonym Kapturku. Takich adaptacji jest na setki a temat jasny i prosty. Prosty jest też morał bajki ,,Nie rozmawiaj z nieznajomymi, nie ufaj obcym bo mogą cię skrzywdzić”. Niedawno szukając w przepastnych szufladach internetu ilustracji którymi mój tekst okraszono, wpisałem w przeglądarkę ,, Czerwony Kapturek” no i się zaczęło. Okazuje się że ludzka wyobraźnia nie ma granic. Oto na przykład Czerwony Kapturek i Wilk to przyjaciele, zaraz później właściwie para. Gdzie indziej to Czerwony Kapturek jest tym który prześladuje wilka, dalej mamy Wilka i Kapturka u psychologa na kozetce, romantyczne sceny z Wilkiem i Kapturkiem, Wilk jako wierne przytulne psisko, przytulanka właściwie, miś pluszowy. Albo Wilk ratuje Kapturka z opresji … co tam jeszcze chcecie. Na początku rozbawiła mnie ta różnorodność interpretacji. Nic nowego pomyślałem, przecież już w Kabarecie Starszych Panów…

I było by to nadal zabawne gdyby nie zapaliła mi się jakaś taka mała ostrzegawcza lampka. Bo jeśli widzę przyjaźń Wilka i Kapturka a nawet ,,chemię” pomiędzy nimi lub wilka jako ofiarę, to gdzieś gubi się tu pierwotny przekaz bajki. I co z tego powiecie? Teorie spiskowe powiecie! Odpalił dziad zupełnie powiecie! Mamy XXI wiek dodacie. Może i macie rację. Może stary dziaders nie nadąża za nowoczesnością. Tylko że bajki były po coś więcej niż dla rozrywki i straszenia. I tak się zastanawiam. Niezależnie od tego jakbyśmy zmienili treść tej bajki to i tak nie zaczarujemy faktów. Wilk był i jest drapieżnikiem i dzikim zwierzęciem, puszczanie małych dziewczynek samych w długą wędrówkę przez las, to nie do końca dobry pomysł. A rozmowa z niebezpiecznymi nieznajomymi może zakończyć się tragicznie. Nie ważne jak fajnie wyglądają memy w Internecie. I druga taka myśl która mi się nasuwa. Mam wrażenie że działalność Rumburaka w dzisiejszych czasach wyszła daleko, daleko poza świat bajek dla dzieci. Może warto się temu przyjrzeć.

Przy okazji. Dzisiaj wchodzi bardzo potrzebna moim zdaniem ,,Ustawa Kamilkowa” do instytucji gdzie personel ma styczność z dziećmi. Może gdyby nie zmieniano treści bajek, nie trzeba by było wieszać tylu regulaminów i praw, bo dzieci by wiedziały że z wilkami najlepiej nie gadać. A wilki zdawały by sobie sprawę że dzieci o tym wiedzą.

 

Comments are closed.