Mikro- gawęda na DMB.
Kiedy pierwszy raz musiałem zrezygnować z harcerstwa, było mi po prostu żal. Okazało się bowiem że z uwagi na harcerską przeszłość rodziny nie mieściłem się w wizji ówczesnego PRL-owskiego propagandowego sznytu. ( zresztą to nie mieszczenie się w różnych wizjach, przydarza mi się do dzisiaj, niezależnie od ich kierunku i chyba uprawiam owe nie mieszczenie się, prawie profesjonalnie ). Ale miałem wtedy jedenaście lat i wielu rzeczy nie pojmowałem. Męczyłem wszystkich pytaniami: Ale dlaczego nie mogę? Czy jestem gorszy? Czy…