Wyobraź sobie
Na moim FB nie zamieściłem żadnego komentarza związanego z otwarciem Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Zamieściłem tylko obrazek odwróconej flagi Olimpijskiej. Bo ma znaczenie o wiele bardziej wymowne niż tysiąc słów, które utonęłyby w oceanie słów kolejnych, milionów opinii. Zresztą kilka opinii pojawiło się i tak w komentarzach. Spodziewałem się tego ale nie miałem zamiaru na nie odpowiadać. Zamieszczanie bowiem ważnych wypowiedzi na FB czy innym medium społecznościowym są podobne do sytuacji w której ktoś mozolnie i skrupulatnie tłucze granitowy głaz na drobne ziarna piasku, po czym zadowolony ze swojej pracy idzie te pieczołowicie stworzone ziarenka wyrzuca pod wiatr na środku pustyni.
Postanowiłem jednak napisać coś w tej sprawie na swoim blogu. Mój blog jest przecież jak mój przydomowy ogród. Nie znajdziecie tu tui ani trawnika. Te nasadzenia zostawiam sąsiadom.
Ale wróćmy do tematu. Co myślę o Olimpiadzie i jej otwarciu? Co myślę o głosach że to upadek Europy? Nie zgodzę się! Cywilizacja Europejska upadła już wiele, wiele dekad temu, więc nie dziwi mnie zupełnie fakt, że jedyne co ma się do pokazania to historię tego upadku. Spektakl otwarcia przypominał wycieczkę z przypadkowym przewodnikiem po zabytkach Egiptu.
– O tu! – mówi przewodnik wskazując piramidy – tu mieliśmy kiedyś cywilizację. Tu mieliśmy wielkie państwo faraonów, świątynie, posągi, pismo. Tu mieliśmy…
Właśnie. Sekret tkwi w tym ,,tu mieliśmy”. Europa popełniła samobójstwo. I to nie w drugim dziesięcioleciu XXI wieku. To zaczęło się o wiele wcześniej. Pierwszy raz zaczęła podcinać sobie żyły już w 1914 roku. Kiedy w 1917 roku ocucono Ją i przywrócono do życia, była już zupełnie kimś innym. Kimś kto przez następne lata będzie istnieć w wielkiej pourazowej traumie, wypierając całą swoją przeszłość. Do tego doszły Hiszpanka, II Wojna Światowa, komunizm, faszyzm, żelazna kurtyna, rewolucja kulturalna, jesień ludów, Bałkany, rewolucja informatyczna itd…
Tak więc Igrzyska Olimpijskie 2024 nie mogą zaoferować nam nic, poza tym czym staliśmy się przez to stulecie. I tu nie chodzi tylko otoczone kordonami służb, widowisko otwarcia, epatujące wulgarną seksualnością, turpizmem, dekadencją udającą europejskie dziedzictwo. Tu chodzi o coś więcej niż o brzydkie i prymitywne teatrum w brudnym mieście, które kiedyś było Centrum Europy. Problem jest taki że gdzieś ulotniła się cała idea Olimpizmu. ( zresztą nie pierwszy raz. Przypomnijcie sobie rok 1972 czy 1980 ). Tu w trybach zgrzytało już od miesięcy. Najpierw pojawiły się doniesienia o usuwaniu emigrantów z Paryża. Nagle stali się zawadą! Przez lata nikt nie potrafił poradzić sobie z problemem. Paryż płonął raz po raz i nikt nie znajdował na to lekarstwa. No ale przecież Igrzyska! I nagle cała narracja: ,,witamy serdecznie” poszła do kosza. Bo Igrzyska! Bo do wielkiego kabaretu potrzebne jest całe miasto. A to tylko początek. Jak się ma bowiem idea Olimpiady, do hedonistycznej zabawy ,,jakiej jeszcze nie było” odpalonej w czasie kiedy w Europie właśnie spadają bomby. No chyba że Ukraina nie jest częścią Europy.(Już nawet nie mówię co się dzieje poza Europą). Jak się ma wreszcie idea Olimpiady do sprawy dopuszczenia do niej Stenena van de Velde? Pedofila skazanego za trzykrotny gwałt na dwunastolatce. Za co spędził w więzieniu rok(!). Ale przecież to zawodnik olimpijski, więc nie robi się z tym absolutnie nic, Komitet Olimpijski grzecznie umywając ręce. Trzykrotny gwałt na dwunastolatce! Tak to jest odpowiedni moment na siarczyste: Kurwa mać!!! Idea Olimpizmu? Olimpiada miała być czasem w którym nikną podziały, czasem pokoju i szlachetnych zmagań. A tegoroczna jest jak na razie miejscem podziału na gigantyczną skalę, festiwalem negatywnych emocji. Wywrócono wszystko do góry nogami. I tylko strasznie żal mi zawodników, którzy pracowali ciężko tylko po to żeby stać się częścią tego czegoś.
I jeszcze jedno. W wiadomej sprawie. Czy czuję się że ktoś obraził moje uczucia religijne? Nie. Jako wierzący Chrześcijanin, czytam Biblię i za grzyba nie mogę się tam doszukać fragmentu że można obrazić moje ,,uczucia religijne”. Można mnie zabić, można mnie prześladować, gnębić i wyszydzać, ośmieszać tak jak przez setki lat robiono z innymi Chrześcijanami. Więc nic tu nie mają do rzeczy moje ,,uczucia religijne”. ( choć moje uczucia już tak bo nie jestem z kamienia).
Ale można obrazić Boga. I tu chcę zrobić małą parafrazę utworu Lennona. Co jest jak najbardziej w tym temacie i temacie medialnego dyskursu. I tą parafrazę zadedykować pragnę organizatorom tegorocznej Olimpiady. A szło by to tak:
,,Wiem że to dla ciebie niewyobrażalne ale
wyobraź sobie że jednak jest Bóg,
Wyobraź sobie że właśnie go obraziłeś
Wyobraź sobie że jest Jego Łaska
i dzięki niej do puki oddychasz, możesz to zmienić”