Browsed by
Author: admin

Sen

Sen

  Na portalach w internecie i w rozmowach pasażerów podmiejskiej kolejki strach sprzedaje się najlepiej strach, poczucie winy i wszechobecne przekonanie o ciągłym marnowaniu życia i jeszcze nagie kobiety w ilościach hurtowych. Śniło mi się dzisiaj że zamieszkałem na krawędzi księżyca Jasność za oknem w kuchni ciemność w gabinecie pełnym książek ogród pod szklaną kopułą. Raz w tygodniu wiadomości z ziemi Za często, ale nawet sny nie są dziś doskonałe.

BAJKI

BAJKI

Miałem ostatnio zaszczyt uczestniczyć w jubileuszu dziesięciolecia Grupy Teatralnej Baj z Dopiewa. Na uroczystość wpadłem na chwilę pomiędzy koncertem a wieczornymi zajęciami. Ale za nic w świecie nie podarowałbym sobie, gdybym choć przez chwilę nie obejrzał ,,Baju” na scenie. Zakładałem tą grupę dziesięć lat temu za namową pani Elżbiety Nowickiej, dyrektora biblioteki w Dopiewie. W założeniu pomysł miał aktywizować dopiewskich seniorów. Z teatrem związany byłem od urodzenia, wychowywałem się za kulisami, odrabiałem lekcje na widowni, bawiłem się rekwizytami. Dla mnie…

Read More Read More

Z opowieści z pod błękitu nieba.

Z opowieści z pod błękitu nieba.

Pomimo wszystko lubię Luty. I nawet nie przeszkadza mi to że wiatr wywiał ostatnie resztki śniegu. Na polach stadka saren zbite w gromady obserwują czujnie okolice i przeklinają na czym świat stoi Wiatr, wiatr i jeszcze raz wiatr. Wszystko stało się jednym wielkim szalonym podmuchem. Na niebie wyścig. Ciemne chmury gnają jak szalone. Zimno. W takich chwilach mam w sercu jedno wielkie dziękczynienie za ciepły kąt. Za kubek z malinową herbatą, za drewno trzaskające tanecznie w żeliwnej kozie, za działającą…

Read More Read More

Ramki

Ramki

Kiedyś napisałem taki bazgrolec. Niesamowite, jaki jest nadal aktualny. Gdyby mi lekarz zadał pytanie jak się pan czuje, mój drogi panie ? to z marszu odpowiem – Panie doktorze jest problem … lecz pan mi pomóc dzisiaj nie może To sprawa kiepska panie kochany ja się od dziecka nie mieszczę w ramy. To się zaczęło już od malucha Chce Pan posłuchać ? To niech pan słucha. Pierwszą mi ramką tatko chciał dopiec Była z podpisem – uroczy chłopiec Grzywka, krawacik,…

Read More Read More

Remanent

Remanent

Remanent Ja wiem, że to bardzo irytujące, ale nie wiadomo jakbym się starał to nie potrafię żyć, życiem Bo czasami niebo jest zbyt błękitne, albo nie można gdzieś tam przejść obojętnie, z rękami w kieszeniach. A jeszcze ciągle trzeba walczyć z potworami żyjącymi pod łóżkiem, które w moim przypadku wcale nie zniknęły, gdy noce przestały już być samotne. I jeszcze wszechświat, który trzeba łapać, bo śliski jest drań i ciągle wycieka przez palce. I jeszcze są kolejne szanse, które rozsypują…

Read More Read More

Powroty

Powroty

Końcówka zeszłego roku była bardzo pracowita. Teraz wreszcie mogę zająć się sprawami, które leżą odłogiem od miesięcy. Mam bowiem za sobą koszmarny czas dla mojej twórczości. Czas zupełnego bezruchu i zniechęcenia. Maszyna biznesu i mody zmieliła mnie na lepką papkę. Doszło do tego, że postanowiłem całkowicie wycofać się z pisarskiego fachu. Jak to mawiamy wśród znajomych: sadzenie marchwi to doskonały sposób na życie, a przynajmniej lepszy od pisania książek. To fakt można się zniechęcić kiedy spojrzy się na to co…

Read More Read More

Coś się kończy, coś się zaczyna.

Coś się kończy, coś się zaczyna.

Po kilku latach aktywności i nieaktywności przenoszę mojego bloga w to miejsce. Poprzedni zasłużony odchodzi na emeryturę. Prowadziłem go kilka lat, później pochłonęła mnie mroczna strona mocy zwana w skrócie FB. Ślęcząc nad postami, któregoś dnia zdałem sobie sprawę że jest to narzędzie całkowicie zabijające osobiste myślenie, ograniczające wolność i indywidualność. I nie o politykę tu chodzi, ale o samo założenie. Może kiedyś wytłumaczę to lepiej. Tak czy inaczej postanowiłem rozpocząć proces emigracji z FB. Możliwe że zostawię tam przez…

Read More Read More