{"id":104,"date":"2018-01-09T11:05:21","date_gmt":"2018-01-09T11:05:21","guid":{"rendered":"https:\/\/tomaszkruczek.pl\/?p=104"},"modified":"2018-01-23T16:17:57","modified_gmt":"2018-01-23T16:17:57","slug":"czterech-razy-sztuka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/?p=104","title":{"rendered":"Do czterech razy sztuka"},"content":{"rendered":"<p>Najbli\u017cszy rok obfituje w pe\u0142ne i wa\u017cne rocznice. Ja te\u017c mam jedn\u0105, bardzo osobist\u0105. Dok\u0142adnie dziesi\u0119\u0107 lat temu ukaza\u0142a si\u0119 drukiem moja pierwsza ksi\u0105\u017cka. Pami\u0119tam to niesamowite uczucie, kiedy kurier przyni\u00f3s\u0142 do domu paczk\u0119 egzemplarzy autorskich. Na debiut czeka\u0142em d\u0142ugo. Podchodzi\u0142em zreszt\u0105 do niego trzykrotnie. Pierwszy raz, dzi\u0119ki spotkaniu na swojej drodze nieod\u017ca\u0142owanego Marka Obarskiego. Spotkanie z nim by\u0142o dla mnie prze\u0142omowe. Nagle mia\u0142em przed oczami, cz\u0142owieka utkanego z zupe\u0142nej innej rzeczywisto\u015bci. Kogo\u015b kto pojawi\u0142 si\u0119 w ,,teraz w tym miejscu\u201d przez jaki\u015b zupe\u0142ny przypadkowy chichot losu. Spotka\u0142em legend\u0119. Przytaszczy\u0142em do niego swoje wierszyd\u0142a. Przeczyta\u0142. Nie krytykowa\u0142 z\u0142ych. Wybra\u0142 te kt\u00f3re uwa\u017ca\u0142 za dobre. Da\u0142 kilka cennych uwag. Po czym, ku mojemu zupe\u0142nemu zaskoczeniu o\u015bwiadczy\u0142 \u017ce kila z nich opublikuje w ,,Nurcie\u201d. By\u0142 grudzie\u0144 1989. Przez Polsk\u0119 przela\u0142a si\u0119 fala przemian i kultur\u0119 wypierniczono na \u015bmietnik zast\u0119puj\u0105c j\u0105 zachodnim ch\u0142amem. Po erze socjalistycznego absurdu nadesz\u0142a era kapitalizmu, kt\u00f3ry nie by\u0142 ju\u017c ani absurdalny ani ty bardziej absurdalnie zabawny jak komuna. ( Nasze plemi\u0119 obali\u0142o z\u0142ego wodza, czerwonego tyrana i jego czarownik\u00f3w. Wygnali\u015bmy ich, a w zamian bia\u0142y cz\u0142owiek zza wielkiej wody da\u0142 nam du\u017co \u015bwiec\u0105cych koralik\u00f3w i zacz\u0105\u0142 robi\u0107 szemrane interesy. Ale co tam mamy takie \u0142adne \u015bwiecide\u0142ka i plastikowe miski.) Tak wi\u0119c ten nieszcz\u0119sny pierwszy w 1990 roku numer Nurtu, w kt\u00f3rym mia\u0142em zadebiutowa\u0107 ju\u017c nigdy si\u0119 nie ukaza\u0142. Podzieli\u0142 los wielu mu podobnych.<\/p>\n<p align=\"justify\">Moje drugie podej\u015bcie do debiutu rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 w 1994 roku. M\u00f3j kolega, znakomity plastyk, Tomek Czy\u017cewski, znalaz\u0142 wydawnictwo, kt\u00f3re zainteresowa\u0142o si\u0119 naszymi bajkami dla dzieci. Dzie\u0142ko owo nazywa\u0142o si\u0119 ,,Opowie\u015bci starej myszy\u201d. Poniewa\u017c chcieli\u015bmy by w pewien spos\u00f3b nawi\u0105zywa\u0142o ono do ,,Kozio\u0142ka Mato\u0142ka\u201d napracowali\u015bmy si\u0119 setnie nad rymami i ilustracjami. Pan wydawca chwali\u0142, okazywa\u0142 zachwyty, gratulowa\u0142, obiecywa\u0142 ,,z\u0142ote g\u00f3ry\u201d, pia\u0142 dono\u015bnie \u017ce wreszcie polscy tw\u00f3rcy pojawi\u0105 si\u0119 na rynku i b\u0119d\u0105 pisa\u0107 nasze polskie ksi\u0105\u017cki&#8230;Reszty historii nie wspomn\u0119. Nazwy wydawcy te\u017c. Le\u017cy gdzie\u015b bowiem na p\u00f3\u0142ce w wydawnictwie owym ,,Stara mysz\u201d. Chyba \u017ce r\u0119kopis myszy zjad\u0142y. Albo chyba szybciej myszka Miki.<\/p>\n<p align=\"justify\">Trzeci raz nam\u00f3wiony przez przyjaciela Macieja Bryla, zabra\u0142em si\u0119 za ,,Biblijne wycieczki Zuzi owieczki\u201d. Razem z wspania\u0142\u0105 ilustratork\u0105 Magd\u0105 Bloch, przez kila lat brn\u0119li\u015bmy przez biblijn\u0105 materi\u0119 opowiada\u0144. Po napisaniu kilku pierwszych, namawiany przez \u017con\u0119 wrzuci\u0142em pr\u00f3bki do skrzynek kilku wydawnictw. Odpowied\u017a przysz\u0142a po p\u00f3\u0142 godzinie. Zabrali\u015bmy si\u0119 do pracy. By\u0142 rok 2008 kiedy to trzyma\u0142em w r\u0119kach moj\u0105 pierwsz\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119. P\u00f3\u017aniej mia\u0142em mo\u017cliwo\u015b\u0107 zobaczenia j\u0105 jeszcze w wersji angielskoj\u0119zycznej i afrykanerskiej. Kolejnych siedem lat sp\u0119dzi\u0142em na pisaniu i wydawaniu kolejnych ksi\u0105\u017cek w kraju i za granic\u0105,\u00a0 oraz na zawodowym ta\u0144cu linoskoczka, by m\u00f3c utrzyma\u0107 siebie i rodzin\u0119 i jeszcze mie\u0107 czas na pisanie. Normalka w tym zawodzie. By\u0142em kucharzem, nauczycielem, korepetytorem, handlowcem, trenerem, bosmanem w porcie itd.<\/p>\n<p align=\"justify\">Po tych siedmiu latach mia\u0142em zdecydowanie do\u015b\u0107 pisania. Wypstyka\u0142em si\u0119. Czemu? Mo\u017ce opowiem o tym innym razem. Fakt faktem, \u017ce moje tak zwane natchnienie spakowa\u0142o walizki i wyjecha\u0142o w bli\u017cej nieokre\u015blonym kierunku. Przeszed\u0142em przez okres frustracji, z\u0142o\u015bci, paniki, apatii, nieudolnych pr\u00f3b powrotu i moralnego kaca. Ale niezale\u017cnie od stanu ducha nie by\u0142em z siebie wstanie wykrzesa\u0107 nic z wyj\u0105tkiem lichutkiego obj\u0119to\u015bciowo strumyczka poezji. Chyba dlatego \u017ce doszed\u0142em do wniosku \u017ce ca\u0142e to pisanie dobrych ksi\u0105\u017cek, jakbym si\u0119 nie stara\u0142, jest w dzisiejszych medialnych czasach pozbawione najmniejszego sensu i ,,o dup\u0119 rozbi\u0107\u201d. Nikt na to nie czeka. Co najwy\u017cej na teksty SEO po dwa z\u0142ote za stron\u0119. I pomy\u015bla\u0142em \u017ce nie musz\u0119 by\u0107 pisarzem. \u017be nie mam na to ju\u017c ani ch\u0119ci i ochoty i \u017ce jestem wolny? Tak! Wolny! I koniec. \u017begnaj literacki grajdo\u0142ku. Bo\u017ce dzi\u0119ki Ci \u017ce mog\u0119 przesta\u0107 my\u015ble\u0107!<\/p>\n<p align=\"justify\">Wtedy, a jak\u017ce, zadzwoni\u0142 dzwonek do drzwi i w progu stan\u0119\u0142o lekko poobijane, natchnienie. W podartych ciuchach, z g\u0119b\u0105 pooran\u0105 zmarszczkami, siwiej\u0105ce i mocno zak\u0142opotane. Chcia\u0142em gnojowi zamkn\u0105\u0107 drzwi przed nosem, ale mam dobre serce, wi\u0119c odpu\u015bci\u0142em, w ko\u0144cu sporo razem prze\u017cyli\u015bmy. Siad\u0142em do klawiatury. Naostrzy\u0142em o\u0142\u00f3wki, odmoczy\u0142em zaschni\u0119te pi\u00f3ro i kupi\u0142em nowy \u0142adny zeszyt.<\/p>\n<p align=\"justify\">Pisz\u0119.<\/p>\n<p align=\"justify\">Kilka dni temu by\u0142em na wielkim koncercie w pozna\u0144skiej Arenie. Kolendy z r\u00f3\u017cnych stron \u015bwiata ,,Betlejem w Polsce\u201d mia\u0142y teksty w moim opracowaniu. Ko\u0144cz\u0119 opowiadania dla WSIP-u. Powoli rozdzia\u0142 za rozdzia\u0142em ro\u015bnie moja kolejna ksi\u0105\u017cka. Czy wr\u00f3ci\u0142em? Czy odbi\u0142em si\u0119 od mulistego dna rezygnacji. Czy zdo\u0142am doko\u0144czy\u0107 zarzucone przed kilkoma laty projekty? Nie wiem. Nie mam poj\u0119cia. Pisz\u0119 i to si\u0119 liczy. Mo\u017ce inaczej, bardziej rozwa\u017cnie. Zmieni\u0142 mi si\u0119 warsztat. Ale jednak pisz\u0119. Bo jest to jedyna dla mnie czynno\u015b\u0107, jedyna praca, w kt\u00f3rej widz\u0119 dla siebie sens.<\/p>\n<p align=\"justify\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Najbli\u017cszy rok obfituje w pe\u0142ne i wa\u017cne rocznice. Ja te\u017c mam jedn\u0105, bardzo osobist\u0105. Dok\u0142adnie dziesi\u0119\u0107 lat temu ukaza\u0142a si\u0119 drukiem moja pierwsza ksi\u0105\u017cka. Pami\u0119tam to niesamowite uczucie, kiedy kurier przyni\u00f3s\u0142 do domu paczk\u0119 egzemplarzy autorskich. Na debiut czeka\u0142em d\u0142ugo. Podchodzi\u0142em zreszt\u0105 do niego trzykrotnie. Pierwszy raz, dzi\u0119ki spotkaniu na swojej drodze nieod\u017ca\u0142owanego Marka Obarskiego. Spotkanie z nim by\u0142o dla mnie prze\u0142omowe. Nagle mia\u0142em przed oczami, cz\u0142owieka utkanego z zupe\u0142nej innej rzeczywisto\u015bci. Kogo\u015b kto pojawi\u0142 si\u0119 w ,,teraz w tym&#8230;<\/p>\n<p class=\"read-more\"><a class=\"btn btn-default\" href=\"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/?p=104\"> Read More<span class=\"screen-reader-text\">  Read More<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":106,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[16],"tags":[],"class_list":["post-104","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-w-strone-szuki"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/104","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=104"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/104\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":110,"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/104\/revisions\/110"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/106"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=104"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=104"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=104"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}