{"id":319,"date":"2019-03-13T12:11:38","date_gmt":"2019-03-13T12:11:38","guid":{"rendered":"https:\/\/tomaszkruczek.pl\/?page_id=319"},"modified":"2019-05-31T10:37:54","modified_gmt":"2019-05-31T10:37:54","slug":"wiersze","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/?page_id=319","title":{"rendered":"WIERSZE"},"content":{"rendered":"<p><strong>Stacja benzynowa<\/strong><\/p>\n<p>On<br \/>\ntankuje bezo\u0142owiow\u0105 do pe\u0142na<br \/>\ni do rachunku dodaje bezalkoholowe piwo<br \/>\nOna<br \/>\npije bezkofeinow\u0105 bez cukru<br \/>\ni z mlekiem bez laktozy<br \/>\nOno<br \/>\nje kanapk\u0119 bez glutenu i bez mi\u0119sa<br \/>\nmlaszcz\u0105c i wypluwaj\u0105c ziarna s\u0142onecznika<br \/>\nOn i Ona<br \/>\nnie zwracaj\u0105 na to uwagi bo<br \/>\nOno<br \/>\nwychowywane jest bezstresowo<br \/>\nOn<br \/>\npatrzy jeszcze bezczelnie<br \/>\nna d\u0142ugie nogi dziewczyny wysiadaj\u0105cej<br \/>\nz czarnego BMW<br \/>\nOna bezradna<br \/>\nzastanawia si\u0119 dlaczego ich doskona\u0142y zwi\u0105zek<br \/>\njest bez mi\u0142o\u015bci<\/p>\n<p><strong>Cmentarz na G\u00f3rczynie<\/strong><\/p>\n<p>Kiedy by\u0142em lekki jak pi\u00f3rko, wag\u0105 i umys\u0142em,<br \/>\nchodzi\u0142em pierwszego listopada<br \/>\npo zakamarkach cmentarza na G\u00f3rczynie.<br \/>\nSpija\u0142em donio\u015ble wieczorn\u0105 atmosfer\u0119 zapalonych \u015bwiec<br \/>\ni prawie ekstatycznie cierpia\u0142em, nie wiadomo po jak\u0105 choler\u0119.<br \/>\nWygl\u0105da na to \u017ce lubi\u0142em tak cierpie\u0107 bez potrzeby.<\/p>\n<p>Przebrany w czarny d\u0142ugi p\u0142aszcz i bia\u0142y szal<br \/>\nprzegl\u0105da\u0142em<br \/>\nsi\u0119 natarczywie w oczach mijanych dziewczyn<br \/>\nsprawdzaj\u0105c czy odgaduj\u0105 we mnie poet\u0119.<br \/>\nI zakochiwa\u0142em si\u0119 najprawdziwiej i najmocniej<br \/>\nna najbli\u017csze dwa dni. Albo trzy.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej szed\u0142em na rodzinne spotkanie, pe\u0142ne<br \/>\nciotek, wujk\u00f3w, kuzynek i przyjaci\u00f3\u0142 rodziny<br \/>\nNa placek ze \u015bliwkami i herbat\u0119 z odrobin\u0105 rumu.<br \/>\nW zadymionym pokoju przegl\u0105da\u0142em stare czasopisma<br \/>\ni znudzony jednym uchem \u0142owi\u0142em rozmowy<br \/>\no polityce i \u015bmierci, b\u00f3lach \u017co\u0142\u0105dka i wykrojach sukienek.<br \/>\nWieczorami \u015bni\u0142em o dziewczynach napotkanych<br \/>\npo\u015br\u00f3d cmentarnych alejek i o literackiej s\u0142awie.<\/p>\n<p>M\u00f3j czarny p\u0142aszcz podar\u0142 si\u0119 jeszcze w ubieg\u0142ym stuleciu.<br \/>\nA zamiast w oczach dziewczyn, przegl\u0105dam si\u0119<br \/>\nw wypolerowanych p\u0142ytach tanich chi\u0144skich nagrobk\u00f3w.<br \/>\nRodzinne spotkanie zdarza si\u0119, w\u0142a\u015bciwie tylko na cmentarzu<br \/>\na po placku ze \u015bliwkami i rumie, mam zgag\u0119<br \/>\nWiem te\u017c, \u017ce bycie poet\u0105, to bardziej k\u0142opotliwa przypad\u0142o\u015b\u0107<br \/>\nni\u017c stygmat geniuszu.<\/p>\n<p>Dzisiaj jestem ci\u0119\u017cki jak kamie\u0144\u2026<\/p>\n<p>Tylko \u015bwiece na alejkach cmentarza na G\u00f3rczynie.<br \/>\npal\u0105 si\u0119 wci\u0105\u017c tak samo.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Grudzie\u0144 1981<\/strong><\/p>\n<p>Hej kol\u0119da, kol\u0119da<br \/>\nskrzypi strach na \u015bniegu<br \/>\np\u0142on\u0105 koksowniki<br \/>\nwy\u0142\u0105czyli \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n<p>Przejecha\u0142 samoch\u00f3d<br \/>\npewnie milicyjny.<br \/>\nKaloryfer ch\u0142odny<br \/>\ntelewizja k\u0142amie.<\/p>\n<p>Trzeci dzie\u0144 fasola<br \/>\ni bimber na drugie<br \/>\npono\u0107 gdzie\u015b na \u015al\u0105sku<br \/>\nstrzelali do ludzi.<\/p>\n<p>ZOMO \u015bpi w piwnicy<br \/>\nsamoch\u00f3d rdzewieje<br \/>\nSpa\u0142owali te\u015bcia<br \/>\nbo poszed\u0142 do bramy.<\/p>\n<p>G\u0142o\u015bno si\u0119 kochaj\u0105<br \/>\ns\u0105siedzi za \u015bcian\u0105<br \/>\nnie ma co ogl\u0105da\u0107 a<br \/>\nczyta\u0107 nie lubi\u0105<\/p>\n<p>A s\u0105siadka z do\u0142u<br \/>\nwyp\u0142akuje oczy<br \/>\nnikt nie wie gdzie s\u0105siad<br \/>\nnawet ubek z g\u00f3ry.<\/p>\n<p>Mruczy pomlaskuje<br \/>\nspawacz w telewizji<br \/>\nog\u0142asza ratunek<br \/>\ni p\u00f3\u0142 kostki myd\u0142a<br \/>\nHej kol\u0119da, kol\u0119da.<\/p>\n<p><strong>Je &#8211; sie\u0144<\/strong><br \/>\n<strong>(szacownemu kole\u017ce\u0144stwu )<\/strong><\/p>\n<p>Wbrew opinii bieg\u0142ych w temacie<br \/>\npoet\u0105 si\u0119 jest.<\/p>\n<p>Bywa si\u0119 za to Literatem.<\/p>\n<p>I dobrze bo w wi\u0119kszy dawkach<br \/>\nto minimum refluks<br \/>\ni pracownicze ogr\u00f3dki ,,ku czci\u201d<br \/>\nsk\u0142adka na rabatk\u0119.<br \/>\nA ponadto jeszcze, literatura ( LITERATURA)<br \/>\npowa\u017cna ale,w \u017ale skrojonym garniturze.<\/p>\n<p>Za to poet\u0105 si\u0119 (SI\u0118) jest zawsze.<br \/>\nWystarczy paj\u0119czyna na wietrze<br \/>\ndziewczyna o urodzie marionetki<br \/>\ni ta\u0144cz\u0105ce dziecko w za du\u017cych butach<br \/>\nwiatr, li\u015bcie i jesie\u0144<\/p>\n<p><strong>,,Czasami m\u00f3j statek kosmiczny ma awari\u0119 <\/strong><br \/>\n<strong>i musz\u0119 wyl\u0105dowa\u0107 na ziemi\u2019<\/strong>.<\/p>\n<p>Pani kasjerka w sklepie nie nale\u017cy do pokolenia<br \/>\n,,musz\u0119 natychmiast\u201d. Czerwone paznokcie stukaj\u0105<br \/>\nmarsze niecierpliwo\u015bci na pasie transmisyjnym.<br \/>\n&#8211; Czy pani w og\u00f3le obs\u0142uguje?<br \/>\nKasa wyci\u0105ga bia\u0142y zadrukowany j\u0119zyk bardzo powoli<br \/>\nbo taka jest transmisja danych. Ale przecie\u017c nikt nie b\u0119dzie<br \/>\nmia\u0142 pretensji do sta\u0142ego \u0142\u0105cza.<br \/>\nW drzwiach sklepu s\u0105siad przywita\u0142 mnie uprzejm\u0105 ,,K\u2026.\u0105\u201d<br \/>\nwypowiedzia\u0142 si\u0119 codziennie politycznie spo\u0142ecznie i ekonomicznie<br \/>\ni o pogodzie te\u017c. Wiadomo\u015bci sportowych nie by\u0142o.<br \/>\nM\u00f3wi\u0105 \u017ce pada radioaktywny deszcz.<br \/>\nWi\u0119c chroni\u0119 pod pach\u0105 torb\u0119 pe\u0142n\u0105 nowotwor\u00f3w, zawa\u0142\u00f3w<br \/>\nprzedwczesnych wylew\u00f3w i kilku k\u0142amstw o ekologicznym<br \/>\npochodzeniu produktu.<br \/>\nW domu wita mnie pies i telewizor.<br \/>\nBrudna szyja w bia\u0142ym ko\u0142nierzyku udowadnia mi \u017ce<br \/>\nma przepis na podwy\u017cszenie czego\u015b tam.<br \/>\nProwadz\u0105cy program, \u0142asi si\u0119 jak szczeniak wi\u0119c<br \/>\nten z brudn\u0105 szyj\u0105 musi si\u0119 zna\u0107. Ja nie musz\u0119.<br \/>\nPisanie wierszy o jesieni, jest jak mycie czystej pod\u0142ogi<br \/>\nprzed przyj\u015bciem go\u015bci. Jest pozbawione sensu, ale zobligowane<br \/>\nprzymusem wewn\u0119trznej paranoi.<br \/>\nA ja nie lubi\u0119 my\u0107 pod\u0142ogi.<br \/>\nKo\u0144cz\u0119. Idzie listonosz. Niesie koperty z bied\u0105<\/p>\n<p><strong>Magiel<\/strong><\/p>\n<p>Pani Truda mia\u0142a magiel w piwnicy<br \/>\ni to by\u0142a alchemia.<br \/>\nBia\u0142a krochmalona po\u015bciel zmienia\u0142a<br \/>\nkszta\u0142t i faktur\u0119 pod naciskiem<br \/>\nkorby.<br \/>\nPani Truda by\u0142a jak magiel<br \/>\nogromna, bia\u0142a, powolna.<\/p>\n<p>Raz w miesi\u0105cu zanosili\u015bmy z ojcem<br \/>\npo\u015bciel i frakowe koszule,ko\u0142nierzyki i r\u0119kawiczki z teatru<\/p>\n<p>&#8211; A wie pan? &#8211;<br \/>\nSpojrza\u0142a kiedy\u015b<br \/>\nojcu prosto w oczy &#8211;<br \/>\nwie pan ,\u017ce kiedy by\u0142am m\u0142oda ta\u0144czy\u0142am w rewii w balecie?<br \/>\nPan artysta, pan zrozumie.<br \/>\noddycha z wysi\u0142kiem.<br \/>\nKorba w jej du\u017cych r\u0119kach powoli gniecie prze\u015bcierad\u0142o<br \/>\nI wie pan ? &#8211; m\u00f3wi po chwili &#8211;<br \/>\nTeraz patrz\u0119 w lustro i nie mog\u0119 w to uwierzy\u0107 \u017ce<br \/>\nkiedy\u015b delikatnie ta\u0144czy\u0142am na palcach.<br \/>\n\u017be ludzie bili brawo<br \/>\na ch\u0142opcy przysy\u0142ali mi kwiaty.<\/p>\n<p>Ojciec nie pi\u0142 prawie wcale<br \/>\nale tamtego popo\u0142udnia<br \/>\nzamkn\u0105\u0142 si\u0119 w pokoju z butelk\u0105 w\u00f3dki.<\/p>\n<p><strong>Nigdy nie przestaje si\u0119 by\u0107 harcerzem<\/strong><\/p>\n<p>Mam zielone serce<br \/>\ndosta\u0142em je w podarunku, gdy le\u017ca\u0142em<br \/>\nw letnie popo\u0142udnie, na kobiercu z jagodowych krzew\u00f3w.<br \/>\nNauczy\u0142em si\u0119 jak Jozue,wstrzymywa\u0107 s\u0142o\u0144ce<br \/>\nby wiecznie ogl\u0105da\u0107 lustrze jeziora, twarz dziecka.<br \/>\nNauczy\u0142em si\u0119 te\u017c czyta\u0107 ba\u015bnie w p\u0142omieniach watry<br \/>\ni ogl\u0105da\u0107 obrazy malowane skrzyd\u0142ami zimorodk\u00f3w.<br \/>\nMoja rado\u015b\u0107 w\u0119druje piaszczyst\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 w\u015br\u00f3d sosen<br \/>\na o \u015bwicie \u015bpiewa psalm na le\u015bnym wzg\u00f3rzu<br \/>\ngdzie akacja krzy\u017cem wzrasta ku niebu .<br \/>\nUcz\u0119 si\u0119 liczy\u0107 gwiazdy, by\u0107 malutkim<br \/>\nw zachwycie nad niesko\u0144czono\u015bci\u0105.<br \/>\nI dawa\u0107 innym z siebie to, o czym marz\u0119:<br \/>\not cho\u0107by zanie\u015b\u0107 cho\u0107 jedn\u0105 ga\u0142\u0105zk\u0119<br \/>\ndo wielkiego mrowiska zwanego Ziemia.<br \/>\nWieczorem czytam najm\u0105drzejsz\u0105 z ksi\u0105g<br \/>\nrozwi\u0105zuj\u0119 zagadk\u0119 nie\u015bmiertelno\u015bci<br \/>\ni w\u0119ze\u0142 na chu\u015bcie.<br \/>\nW wieczornym \u015bnie machaniem r\u0119ki<br \/>\npozdrawiam ch\u0142opca z torb\u0105 pe\u0142n\u0105 list\u00f3w<br \/>\nbiegn\u0105cego w\u015br\u00f3d gruz\u00f3w walcz\u0105cego miasta.<\/p>\n<p><strong>Remanent<\/strong><\/p>\n<p>Ja wiem, \u017ce to bardzo irytuj\u0105ce,<br \/>\nale nie wiadomo jakbym si\u0119 stara\u0142<br \/>\nto nie potrafi\u0119 \u017cy\u0107, \u017cyciem<br \/>\npozapinanym na guziki.<\/p>\n<p>Bo czasami niebo jest zbyt b\u0142\u0119kitne,<br \/>\nalbo nie mo\u017cna gdzie\u015b tam<br \/>\nprzej\u015b\u0107 oboj\u0119tnie, z r\u0119kami w kieszeniach.<\/p>\n<p>A jeszcze ci\u0105gle trzeba walczy\u0107<br \/>\nz potworami \u017cyj\u0105cymi pod \u0142\u00f3\u017ckiem,<br \/>\nkt\u00f3re w moim przypadku<br \/>\nwcale nie znikn\u0119\u0142y, gdy noce<br \/>\nprzesta\u0142y ju\u017c by\u0107 samotne.<\/p>\n<p>I jeszcze wszech\u015bwiat, kt\u00f3ry<br \/>\ntrzeba \u0142apa\u0107, bo \u015bliski jest dra\u0144<br \/>\ni ci\u0105gle wycieka przez palce.<\/p>\n<p>I jeszcze s\u0105 kolejne szanse,<br \/>\nkt\u00f3re rozsypuj\u0105 si\u0119<br \/>\njak sznur czerwonych korali<br \/>\ni ju\u017c ich nie pozbierasz.<\/p>\n<p>To irytuj\u0105ce. Wiem .<br \/>\nAle w zamian dostaniesz wiersze<br \/>\nkt\u00f3rych i tak nie przeczytasz.<\/p>\n<p><strong>Epizod z poet\u0105 w roli\u00a0 charakterystycznej<\/strong><\/p>\n<p>Stoj\u0119 na przystanku podmiejskiego autobusu<br \/>\ndzie\u0144 taki \u017ce nawet kawa ma smak deszczu<br \/>\na \u0142adne dziewczyny s\u0105 brzydkie.<br \/>\nP\u0142aszcz pope\u0142ni\u0142 samob\u00f3jstwo<br \/>\npo dwudziestu minutach czekania.<br \/>\nAutobus przyjecha\u0142. Stan\u0105\u0142.<br \/>\nSt\u0119kn\u0105\u0142 przeci\u0105gle, westchn\u0105\u0142 znudzony<br \/>\ni z brzydkim mla\u015bni\u0119ciem otworzy\u0142 drzwi.<br \/>\nZe \u015brodka zalecia\u0142o potem, tytoniem,<br \/>\nprzekle\u0144stwem naszym swojskim codziennym.<br \/>\nOboj\u0119tnie spojrza\u0142o na mnie kilkana\u015bcie par oczu.<br \/>\nSzepty, pomruki, westchnienia<br \/>\nJakbym si\u0119 potkn\u0105\u0142 o gniazdo szerszeni.<\/p>\n<p>&#8211; Poprosz\u0119 bilet do centrum \u2013 m\u00f3wi\u0119<br \/>\n&#8211; Normalny? &#8211; cedzi przez z\u0119by kierowca<br \/>\n&#8211; Nie. Dla poety! &#8211; bezmy\u015blnie wal\u0119 g\u0142ow\u0105 w mur.<\/p>\n<p>Cisza. Stop-klatka. Zaraz co\u015b si\u0119 stanie. Szaleniec&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c prosz\u0119 bardzo !<\/p>\n<p>Kierowca, zupe\u0142nie spokojnie odrywa i podaje mi<br \/>\nczerwony li\u015b\u0107 klonu z jesiennego bukietu<br \/>\nzawieszonego przy lusterku.<\/p>\n<p>&#8211; To b\u0119dzie cztery z\u0142ote pi\u0119\u0107dziesi\u0105t groszy.<\/p>\n<p>Kurtyna.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Stacja benzynowa On tankuje bezo\u0142owiow\u0105 do pe\u0142na i do rachunku dodaje bezalkoholowe piwo Ona pije bezkofeinow\u0105 bez cukru i z mlekiem bez laktozy Ono je kanapk\u0119 bez glutenu i bez mi\u0119sa mlaszcz\u0105c i wypluwaj\u0105c ziarna s\u0142onecznika On i Ona nie zwracaj\u0105 na to uwagi bo Ono wychowywane jest bezstresowo On patrzy jeszcze bezczelnie na d\u0142ugie nogi dziewczyny wysiadaj\u0105cej z czarnego BMW Ona bezradna zastanawia si\u0119 dlaczego ich doskona\u0142y zwi\u0105zek jest bez mi\u0142o\u015bci Cmentarz na G\u00f3rczynie Kiedy by\u0142em lekki jak pi\u00f3rko,&#8230;<\/p>\n<p class=\"read-more\"><a class=\"btn btn-default\" href=\"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/?page_id=319\"> Read More<span class=\"screen-reader-text\">  Read More<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":10,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-319","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/319","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=319"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/319\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":415,"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/319\/revisions\/415"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/poligon.ibernet.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=319"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}